Mysza

Mity w pozycjonowaniu stron WWW

Działanie algorytmów Googli to jedna z najpilniej strzeżonych tajemnic na świecie. Z tego powodu wokół pozycjonowania narosło wiele mitów. My rozprawiamy się z największymi. Zapraszamy do lektury!

Wszystko, co wiemy o pozycjonowaniu stron WWW, oparte jest o doświadczenie. Pracownicy Googli co jakiś czas przygotowują filmy, na których przedstawiają rady dotyczące optymalizacji stron zmierzającej do umieszczenia ich na wysokich pozycjach. Zastosowanie ich nie daje jednak gwarancji na wysokie pozycje dla konkretnych fraz – przecież konkurencja też zazwyczaj zna i stosuje te same rady. Potrzeba zatem czegoś więcej – doświadczenia opartego o dziesiątki testów, aby strona naprawdę znalazła się wysoko. Jednakże wśród wielu cennych rad dotyczących pozycjonowania, znaleźć można także te, które z prawdą nie mają nic wspólnego. Rozprawimy się dziś z największymi mitami SEO!

1. Brak wersji mobilnej strony nie ma znaczenia

To jeden z największych mitów SEO. Już od 2015 roku Google w oficjalnych komunikatach podawało, że brak wersji strony dostosowanej do urządzeń mobilnych będzie skutkował obniżaniem pozycji w wynikach wyszukiwania wyświetlanych właśnie na urządzeniach mobilnych (smartfonach, laptopach, tabletach etc.). Nie ma tu znaczenia, czy naszą stronę wyposażymy w wersję mobilną, stworzymy ją w technologii RWD (Responsive Web Design), czy też w inny sposób uczynimy ją przyjazną urządzeniom przenośnym (mobile-friendly).

Z kwestią wersji mobilnej wiąże się też szybkość ładowania. W wersji dla urządzeń przenośnych szczególnie należy zadbać o tę kwestię, bowiem o obniżenie wydajności nietrudno, a to kolejny czynnik rankingowy, którego zaniedbanie może prowadzić do spadku pozycji.

2. Migracja strony na nową domenę spowoduje obniżenie pozycji strony

Stanie się tak tylko wówczas, kiedy migracja odbędzie się bez odpowiednich przekierowań (301). Jeśli przekierowania zostaną wdrożone, migracja spowoduje czasowe wahania pozycji, ale później strona powinna wrócić na swoje miejsce w rankingu.

Oczywiście cała migracja strony powinna być wykonywana z głową. Najlepiej stworzyć plan migracji i ściśle się trzymać wytycznych, aby nie zapomnieć o żadnym elemencie. Jeśli spadek pozycji strony po migracji utrzymuje się zbyt długo, a liczba wejść użytkowników także zmalała, należy koniecznie przyjrzeć się raz jeszcze wszystkim działaniom migracyjnym i poszukać błędu. Można też popracować nad wyższymi pozycjami: rozbudować treści na stronie o takie zawierające słowa kluczowe, sprawdzić ewentualną duplikację treści, zoptymalizować kod strony, przyspieszyć jej ładowanie.

3. Płatne reklamy podwyższają pozycję w Google

Absolutnie nie. Wyniki płatne i organiczne nie mają na siebie najmniejszego wpływu. Jeśliby tak było, misja Googli, którą jest dostarczanie wyników najbardziej odpowiadających zapytaniom, straciłaby sens. O pozycje organiczne (bezpłatne) walczyć należy przede wszystkim dobrą optymalizacją strony i dostarczaniem na niej treści najwyższej jakości, idealnie dostosowanej do jej tematyki i zapytań użytkowników.

Płatne reklamy z kolei najlepiej sprawdzą się wówczas, kiedy strona jest świeża, a droga na wysokie pozycje jeszcze daleka. Wówczas bez problemu można zaistnieć w wynikach wyszukiwania, oczywiście po odpowiedniej opłacie. W każdym razie wyniki płatne i bezpłatne nie mają ze sobą nic wspólnego.

4. Każdy link przychodzący do serwisu jest tak samo ważny

Prawdą jest, że linki przychodzące (tzw. backlinks) są bardzo ważne dla serwisu, to jeden z najistotniejszych czynników rankingowych. Google wychodzą z założenia, że duża liczba linków przychodzących świadczy o popularności danej strony, a tym samym o jej użyteczności i wysokim poziomie.

Byłoby tak, gdyby linki nie były sztucznie pozyskiwane. W reakcji na tę niekorzystną sytuację, Google wprowadziły w 2012 roku słynny algorytm Pingwin, który czuwa nad jakością backlinków. Jeśli wykryje linki niskiej jakości (pochodzące chociażby z systemów wymiany linków), obniży pozycję strony. W skrajnych przypadkach może nawet zostać nałożony ban, a strona zniknie z wyników wyszukiwania. Warto pozyskiwać linki z mocnych serwisów o dobrej reputacji, znaczą one dużo więcej, niż sztucznie zdobyte odnośniki.

5. Opis meta strony oraz słowa kluczowe są czynnikiem rankingowym

Nie są. Meta description oraz keywords były ważne kiedyś, niemniej jednak ze względu na wykorzystywanie ich przez spamerów, obecnie ich wartość nie ma żadnego znaczenia dla pozycji w Googlach. Nie znaczy to jednak, że należy je zaniedbać: nie umieszczać ich wcale lub skonstruować byle jak.

Jeśli w opisie meta znajdzie się słowo kluczowe, które wpisał właśnie w wyszukiwarkę użytkownik, w wynikach wyszukiwania zostanie ono podświetlone. To zwraca uwagę użytkownika i skłania do kliknięcia w link. 

6. Strona może zostać "przeoptymalizowana"

Aby ten mit obalić lub potwierdzić, należałoby najpierw odpowiedzieć na pytanie, jak się objawia przeoptymalizowanie strony.

Idealnie zoptymalizowane pod SEO linki, z zawsze poprawnie dobranymi anchorami, spora liczba słów kluczowych, czasem wręcz upchanych na siłę, niepoprawne gramatycznie, długie teksty – to jedne z wielu objawów przeoptymalizowania.

Jeśli na danej stronie występują te objawy, faktycznie strona jest przeoptymalizowana i może ściągnąć na siebie uwagę i kary Googli. Ale niektórzy twierdzą, że także idealna pod względem optymalizacji na potrzeby pozycjonowania strona to błąd. Miałoby to oznaczać, że jeśli stworzymy stronę w pełni zgodną z wytycznymi Googli (np. z zawsze poprawnymi anchorami), narazi nas to na kary. Nic bardziej mylnego. Stosując się do zaleceń Googli dla webmasterów nie da się strony przeoptymalizować.

7. Zawsze i bezwzględnie należy walczyć o 1 miejsce w Googlach

Mimo że każdy pragnie być na pierwszym miejscu, to tak naprawdę aby strona spełniała swoje cele, nie jest to konieczne. Strona powinna być wysoko tylko dla określonych fraz. Jeśli jest to strona sprzedażowa, to dla fraz związanych z konkretnymi produktami. Jeśli prowadzona sprzedaż związana jest z konkretnym miastem, to dla fraz z tym miastem. 

Nie ma sensu walczyć o pierwsze miejsce dla fraz, które przyciągną na stronę użytkowników, a nie potencjalnych klientów. Jeśli zatem sprzedajesz luksusowe zegarki, nie ma sensu walczyć o 1 miejsce dla frazy "tanie zegarki". Jeśli prowadzisz zakład fryzjerski w Krakowie, nic Ci nie da 1 miejsce dla frazy "fryzury", gdyż jest to fraza zbyt ogólna, nie ściąga też ruchu z Twojego miasta.

Warto mieć na uwadze, że wobec braku jawności zasad działania algorytmów Googli, wokół pozycjonowania narosło wiele mitów. Trzeba mieć jednak świadomość, że ślepa wiara w nie prowadzi do marnowania czasu i pieniędzy. Jeśli poszukujecie firmy, która zrobi stronę i zadba o jej dobre wyniki, jesteśmy do dyspozycji :)